Nie jestem zbyt uradowana z długości Prologu, jednakże mam nadzieję że Wam wystarczy. Nie mam pojęcia kiedy pojawi się pierwszy rozdział, jednak postaram się go napisać i dodać w najbliższym czasie. Zamierzam dodać przynajmniej 3-4 rozdziały przed końcem świata, ale nie wiem czy mi się to uda :D
Chciałabym również podziękować za komentarze, które dosłownie malują uśmiech na mojej twarzy. Nie mogę się doczekać aż będzie ich coraz więcej! :)
_-_
“To nie tak miało być…”
-Kurwa! – klęłam
pod nosem w drodze do domu. A raczej do domu Angie. Nie widziałyśmy się bardzo
długo, a to w niej była cała moja nadzieja. Gdzie indziej miałabym się
zatrzymać? Przecież nie wrócę do Bradford; rodzice mają mnie dosyć, z resztą
tak samo jak i siostra. Przeprowadzka do Londynu miała być dla mnie spełnieniem
marzeń... A tymczasem musiałam błagać dziewczynę, z którą nie widziałam się
ponad trzy lata, o przenocowanie mnie dopóki nie znajdę mieszkania.
Pomimo wakacji,
w Londynie wcale gorąco nie było. Chłodny wiatr sprawiał, że gęsia skórka
opanowała moje ciało. Może włożenie krótkich spodenek, t-shirta i japonek nie
należało do najmądrzejszych pomysłów?
Stanęłam przed szklanymi
drzwiami i odkładając swoją walizkę na bok, zapukałam w nie. To zabawne, że
przyjechałam do Londynu z tylko jedną, małą walizką. Po kilkunastu sekundach,
drzwi otworzyły się. Stanęła w nich wysoka brunetka z milionem tatuaży.
-Angela! –
wykrzyknęłam triumfalnie, rozkładając szeroko ramiona. Dziewczyna równie
entuzjastycznie wykrzyknęła moje imię, po czym przytuliła mnie mocno.
-Jejku, jak ja Cię dawno nie widziałam! – powiedziała w końcu, odrywając się ode mnie. –Proszę, wejdź do środka! – Angie gestem ręki zaprosiła mnie w głąb mieszkania, więc łapiąc za walizkę, zrobiłam jak zasugerowała.
-Jejku, jak ja Cię dawno nie widziałam! – powiedziała w końcu, odrywając się ode mnie. –Proszę, wejdź do środka! – Angie gestem ręki zaprosiła mnie w głąb mieszkania, więc łapiąc za walizkę, zrobiłam jak zasugerowała.
Pierwszą rzeczą
jaką zauważyłam, wchodząc do salonu, był rzeźbiony, marmurowy kominek. Wyglądał
na bardzo drogi – z resztą, nie
zdziwiłabym się, gdyby rzeczywiście był, bo przecież Angela ponoć wyrwała sobie
jakiegoś bogatego chłopaka. Od zawsze była we wszystkim lepsza, co mnie
strasznie dołowało....
-Usiądź, proszę.
– Angela poklepała miejsce na kanapie obok siebie, po czym szybko zaproponowała
coś do picia. Poprosiłam o wodę, a Angie przyjęła moje skromne ‘zamówienie’.
Podała mi szklankę do ręki, po czym usiadła obok mnie i zaczęła rozmowę.
-Więc, co Cię
tutaj sprowadza, do Londynu?
-Przyjechałam na studia, jednak okazało się że nie mają miejsc, a ja spóźniłam się z zapłatą... Teraz nie mam pojęcia co robić, przecież nie wrócę do Bradford. Nie chcę dać siostrze tej satysfakcji... Eh.
-Jeśli chcesz, możesz się zatrzymać u mnie – czekałam aż to powie! Oczy momentalnie mi się zaświeciły.
-Naprawdę? – starałam zachowywać się spokojnie, ale to oczywiste że w duchu piszczałam ze szczęścia.
-No pewnie! Z resztą, widzę że masz nawet swoją torbę. – uśmiechnęła się, a ja zarumieniłam lekko.
-Przyjechałam na studia, jednak okazało się że nie mają miejsc, a ja spóźniłam się z zapłatą... Teraz nie mam pojęcia co robić, przecież nie wrócę do Bradford. Nie chcę dać siostrze tej satysfakcji... Eh.
-Jeśli chcesz, możesz się zatrzymać u mnie – czekałam aż to powie! Oczy momentalnie mi się zaświeciły.
-Naprawdę? – starałam zachowywać się spokojnie, ale to oczywiste że w duchu piszczałam ze szczęścia.
-No pewnie! Z resztą, widzę że masz nawet swoją torbę. – uśmiechnęła się, a ja zarumieniłam lekko.
Od tego dnia wszystko miało być już tylko
lepiej. Ale chyba nie było...
Fajnie się zaczyna :D czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział ;)
ReplyDeleteHAHAHA XDD NAPRAWDĘ RAZEM XD ale piękne, nie gadaj, że nie umiesz bo cię połknę i nie wydalę
ReplyDeleteJuż zmieniłam tępy chuju! :c
DeleteHAHAHAHAH WERONIKA JA MaM BOGATEGO CHŁOPAKA A TY NIEEE #szpanszpan xD i jestem WYSOKA *.*
ReplyDeleteWyobrażam sobie że mam 180 cm...o.o zawsze chciałam tyle mieć....
ReplyDeleteI JESZCZE TATUAŻE OOOOO
I jeszcze mieszkam z Weroniką :O
ReplyDeleteOlolololololololololo
ReplyDelete